Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Rozmowa z Jerzym Śniegiem, szefem Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD w Gdańsku

dodano 2015-07-29 15:13 w kategorii: Wojewódzkie

- Rada Krajowa SLD zdecydowała: partia przystępuje do koalicji. Sukces?

- To się okaże dopiero w październiku, gdy wyborcy pójdą do urn. Teraz to jest po prostu ważna i niełatwa decyzja partii, by jesienią lewica wystąpiła wspólnie jako koalicja. Powtórzę za Leszkiem Millerem, wszyscy jesteśmy patriotami SLD, w różnych miejscach tworzyliśmy partię, ale sytuacja jest poważna, polski parlament bez lewicowej reprezentacji byłby niepełny.

- Były głosy przeciwne...

- Koleżanki i koledzy nie ukrywali swoich wątpliwości, to normalne w dyskusji, SLD funkcjonuje bardzo demokratycznie. Rozważano potencjał koalicji,znaczenie progów wyborczych, 5 proc. dla SLD czy 8 proc. dla koalicji, wreszcie kwestie finansowe i potencjał polityczny partnerów. Nie można przecież nie zauważać w Gdańsku, że poseł reprezentujący partnera koalicyjnego otrzymuje w wyborach dzielnicowych kilka głosów poparcia. Wszystko zważono, dlatego wynik głosowania ma dobrą moc polityczną.

- Ale SLD w uchwale zastrzegł sobie prawo samodzielnego startu?

- To jest tylko upoważnienie dla zarządu krajowego,żeby w przypadku zdarzeń nieprzewidzianych, jakichś okoliczności wykluczających wspólny start, na przykład z powodu przeciągających się sporów o kształt list, SLD nie został w sytuacji bez wyjścia. Przypomnę, ze uczestniczący w negocjacjach sekretarz generalny partii Krzysztof Gawkowski mówił, ze koalicjanci zgłosili aspiracje do ponad 50 pierwszych miejsc na listach w... 41 okręgach.

- Z jakim programem lewica chce iść na wybory? Czy w tej kwestii osiągnięto porozumienie?

- Program,który przygotowywał zespół,w którym SLD świetnie reprezentowała Paulina Piechna Więckieiwcz, chroni i rozwija uprawnienia Polaków zapisane w rozdziale II Konstytucji RP. To był nasz punkt wyjścia, żeby program koalicji lewicowej odwoływał się do ustawy zasadniczej i przekonywał obywateli, ze w tej sprawie SLD i jego partnerzy są po ich stronie, są za równością, społeczną gospodarką rynkową, solidaryzmem, rozdziałem kościoła od państwa.

- Punkt pierwszy programu: państwo sprawiedliwości społecznej...

- Waloryzacja kwoty wolnej od podatku, przywrócenie 3 stawki podatkowej dla osób o bardzo wysokich dochodach czyli ok.40 tys zł miesięcznie, minimalna stawka wynagrodzenia za prace na poziomie 15 zł na godzinę, płace minimalna na poziomie 50 proc. średniego wynagrodzenia, 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn jako staż pracy uprawniający do emerytury, wreszcie zgłoszony przez SLD projekt ustawy dający wdowie czy wdowcowi prawo do części emerytury zmarłego małżonka. prawo do bezpłatnych leków dla seniorów po 75 roku życia...

- Już słychać postliberalny wrzask: kto za to zapłaci?

- Kształt budżetu, jego priorytety to decyzja polityczna, można militaryzować politykę zagraniczną, można na plan pierwszy wysuwać politykę społeczną. Można komercjalizować służbę zdrowia i edukacje i można rozwijać ich funkcje publiczne zapisane w ustawie zasadniczej. Można udawać, ze nie dostrzega się olbrzymich zysków instytucji finansowych na spekulacjach walutowych i można wprowadzić podatek Tobina, by państwo miało środki na realizacje swoich zobowiązań. Doprowadziliśmy bowiem, jak trafnie zauważa nasz pomorski krajan, b. wicepremier Grzegorz Kołodko, do stworzenia grupy "zyskobiorców", którzy wymykają się narodowym regulacjom.

- Państwo przyjazne dla obywateli, państwo równych praw szans?

- No a jakie? Działające jawnie, chroniące pracę, rozwijające budownictwo niekomercyjne,, Przeciwdziałające bezdomności, walczące z dyskryminacją ze względu na płeć, pochodzenie, preferencje seksulane, wprowadzające bezpłatną opiekę w żłobkach i przedszkolach, zwiększające wydatki publiczne na naukę i badania naukowe,legalizujące marihuanę dla celów medycznych.

- To program głębokiej zmiany, odejście od Polski liberalnej, Polski "wyczynowego kapitalizmu" na rzecz Polski egalitarnej...

- Po raz pierwszy od wielu lat polska lewica tak jednoznacznie wyraziła swoje propozycje programowe bez przebierania się w wygodne,chwilowo modne, kostiumy. To o czym mówimy w projekcie programu należy do kanonu socjaldemokratycznych zdobyczy w wielu krajach Unii Europejskiej. Jesteśmy jej członkiem nie tylko ze względu na okoliczności polityczne i gospodarcze, ale także mamy mieć prawo czerpać z jej dorobku w polityce społecznej.

- Kto będzie liderem lewicy w tych wyborach, kto mógłby być kandydatem lewicy na stanowisko premiera?

- Namawiałbym Grzegorza Kółodkę! Nie tylko dlatego,ze dwukrotnie świetnie prowadził polską gospodarkę w rządach SLD,ale przede wszystkim dlatego,ze w zmieniającym się świecie, świetnie diagnozuje zagrożenia, które niesie globalizacja, waży znaczenie pracy i zagrożenie, które stwarza niekontrolowana ekspansja kapitału. Jeśli Polska potrzebuje zmiany, a potrzebuje i to się odczuwa, to koalicja lewicy z prof. Kołodką byłaby świetną propozycją dla Polski.

- A propozycja lewicy dla Pomorza?

- Pracujemy. Leszek Miller zdecydował się na start z okręgu gdyńsko-słupskiego, w Gdańsku poważnie rozważany jest start prof, Senyszyn, prowadzimy rozmowy z koalicjantami, wiec to będą dobre propozycje dla Pomorza.

 



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.